niedziela, 6 września 2015

PROLOG: THIS IS WAR

        Jeszcze tylko kilkaset metrów, pięć zakrętów, dwa skrzyżowania i będzie na miejscu. Jeszcze tylko kilka minut... Zerknęła na zegarek. 7:57. Miała trzy minuty. Wzięła głęboki oddech i przyspieszyła jeszcze bardziej, nie sądząc, że to w ogóle możliwe. Była już zlana potem, ale w tej chwili zupełnie jej to nie obchodziło. Jedyne, co miało znaczenie, to to, że prawdopodobnie spóźni się na swoje pierwsze w życiu przesłuchanie. Tak bardzo zależało jej na tej roli, że gdy uświadomiła sobie, że nie zdobędzie jej przez jakiś głupi budzik (który nie zadzwonił), łzy napłynęły jej do oczu. Muszę być silna, pomyślała i zaczęła biec. 7:59. Ostatni zakręt i będzie w szkole. Poprawiła pokrowiec, w którym znajdowała się gitara i biegła, teraz już sprintem, w kierunku budynku, kiedy poczuła, jak coś wbija jej się w nogę. 
       - Auć! Uważaj, jak chodzisz! - krzyknęła w kierunku ciemnowłosego chłopaka, który na nią wpadł. 
       - Z drogi! - odburknął i wyprzedził ją. Najwidoczniej on również się spieszył. 
       Zignorowała ból w łydce i ruszyła przed siebie, z impetem wbiegając do szkoły. Była cała spocona, zmęczona i zdyszana, ale nie miało to dla niej większego znaczenia. 8:01, minuta spóźnienia. Przebiegła przez korytarz, odetchnęła i weszła do sali numer 342. 
       Sala była pełna. Trzy pierwsze rzędy krzeseł zajmowali nauczyciele, rozmawiający szeptem między sobą. W dalszej części pomieszczenia siedzieli uczniowie, najpewniej niesamowicie zestresowani przesłuchaniem. W końcu było to najważniejsze wydarzenie w roku szkolnym... O niczym innym nie rozmawiało się w ciągu ostatnich czterech miesięcy, a przygotowania rozpoczęto tuż po rozpoczęciu roku szkolnego. Każda dziewczyna chciała być Julią, a marzeniem większości chłopaków było zdobycie roli Romea. 
       Na dźwięk zamykanych drzwi, wszystkie głowy odwróciły się w jej stronę. Na sam widok takiej ilości ludzi zrobiło jej się niedobrze. Muzyka i aktorstwo były jej pasją, aczkolwiek nie lubiła znajdować się w centrum uwagi. Sama jeszcze nie wiedziała, jak poradzi sobie ze stresem, stojąc na tej wielkiej scenie w obecności tylu osób. Odchrząknęła, wyprostowała się, udając, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i powiedziała:
      - Dzień dobry, przepraszam za drobne spóźnienie. 
       Usiadła w ostatnim rzędzie i rozejrzała się. Dostrzegła swoją ulubioną panią od polskiego, która próbowała właśnie uśmiechać się do niej, dodać jej otuchy. Tuż obok ujrzała dyrektora, który z miną wyrażającą dezaprobatę kręcił głową w kierunku dziewczyny. W pierwszym rzędzie spostrzegła blond loki, należące zapewne do jej przyjaciółki, Olivii. A obok niej siedział ten brunet, którego spotkała w drodze do szkoły. Dopiero teraz przypomniało jej się, że boli ją noga.
        - Wiesz, następnym razem mógłbyś bardziej uważać - burknęła w kierunku chłopaka i prychnęła z niezadowoleniem, rozprostowując nogi. 
        - Ach, to ty. Przepraszam, jak widzisz nie tylko ty spieszyłaś się na przesłuchanie - odparł, po czym odwrócił się w drugą stronę. 
        Nagle w dziewczynie wezbrała złość. Zabrała swoją torbę i gitarę, wstała z łomotem i stanęła koło drzwi, gdyż pozostałe miejsca były już zajęte. 
        - Hej, spokojnie, możesz tu przecież siedzieć, Melody... - rzekł ciemnowłosy. 
        - Nie, dzięki, nie chcę mieć kolejnego siniaka. Poza tym, skąd znasz moje imię? - wydawała się naprawdę wkurzona. Co za chłopak. Nie dość, że ją potrącił, to jeszcze teraz zachowywał się tak, jakby nic się nie stało. 
        - Żartujesz? Każdy w tym mieście cię zna. Słyszałem, że dość dobrze grasz na gitarze. Chodź, siadaj... - wskazał jej gestem puste miejsce, z którego przed chwilą wstała.
        - Daj mi spokój. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego - odrzekła i odwróciła się w stronę sceny, nie chcąc psuć sobie humoru jeszcze bardziej. 
        Na drewnianym podeście stał już dyrektor szkoły. Trzymał w ręku mikrofon, czekając, aż wszyscy się uciszą. Po kilku sekundach w końcu przemówił. 
        - Witam wszystkich na przesłuchaniu do sztuki, którą w tym roku ma zamiar wystawić nasza szkoła! - rozległy się oklaski. - "Romeo i Julia" to nie jest coś, co łatwo rozgryźć. Szukamy tu prawdziwych talentów, wirtuozów, aktorów z prawdziwego zdarzenia. Jeśli ktoś nie myśli o tym na poważnie, równie dobrze może już stąd wyjść - umilkł na chwilę, po czym kontynuował. - Każdy, kto chce wziąć udział w przedstawieniu, będzie miał możliwość zaprezentować się dzisiaj na tej oto scenie. Po wyczytaniu imienia i nazwiska, uczestnik podchodzi do profesor Sparkley i losuje kartkę ze scenką, którą będzie musiał odegrać. Następnie uczestnik prezentuje swoje umiejętności wokalne bądź instrumentalne, kłania się i wychodzi z sali. Czy wszystko jasne? - rozejrzał się po sali, wzruszył ramionami, widząc, że nie ma żadnych sprzeciwów, po czym ponownie zabrał głos. - Pamiętajcie, że nie ma tu czasu na stres czy błędy. To walka - powiedział, odchrząknął, i podniósł głowę, omiatając uczniów wzrokiem. - W takim razie, jeśli nie ma pytań, zapraszam pierwszego uczestnika. Shannon Leto. 
         Dziewczyna odetchnęła z ulgą, na wieść o tym, że nie będzie musiała wychodzić na scenę jako pierwsza i odwróciła się, czując na plecach czyjś oddech.
        - Życz mi powodzenia, Melody - usłyszała i ujrzała chłopaka, który dziś zranił ją w nogę. Uśmiechnął się do niej i ruszył w kierunku sceny, delikatnie poruszając w dłoniach pałkami perkusyjnymi. 

6 komentarzy:

  1. ow ! Wow! Wow! Wow! I jeszcze raz W-O-W! TO było świetne, fciągające, napisane z taką lekkością i nonszalancją ! Chyba się zakochałam...Powiem Ci szczerze, że długo czekałam na opowiadanie w tym stylu z Szynką w roli głównej :3 Kocham go całym Echelonowym serduszkiem <3 Masz fajny pomysł i to się ceni ;) Sama próbuje opowiadania o tej tematyce ( 30stm-a-new-reality.blogspot.com ) i wiem, że trudno tu już być orginalnym :) Link do tego opowiadania znalazłam na grupie na Facebooku ;) Życzę Ci powodzenia i wiedz , że masz już stałą czytelniczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest mega *.* Czekam na ciąg dalszy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo <3 w tym tygodniu pierwszy rozdział :)

      Usuń
  3. Uuuu
    Ktoś tu bardzo fajnie pisze*_*
    I jeszcze Shannon...<3 Ma miłość Xd
    No już mnie kupiłaś.
    Po prostu czekam niecierpliwie na rozdział ^^
    Jeżeli dodasz coś to proszę powiadom mnie na coffee-conspirator.blogspot.com
    Albo jeśli masz tt to @RockVikii
    ;)
    Pozdrawiam i życzę duuuuużo weny ;)
    Wiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło <3 post prawdopodobnie ukaze sie jutro :)

      Usuń